Miesiąc Fotografii w Krakowie

Nie wypada nie być. Program można zobaczyć tu. My wpadliśmy na moment w poprzedni weekend. Sally Mann obowiązkowo, nie ważne co kto uważa o jej fotografii, jest to wystawa, która jak jest w Polsce to trzeba tam jechać. Zaprezentowana bardzo ładnie, odbitki doskonałe… Naprawdę warto.

Kolejnym punktem, którego nie można przegapić to Muzeum Narodowe a tam Rodczenko i Lewczyński.

Mnie prace tam prezentowane nie powaliły, ale też nigdy nie powalały. [Michał] Jest to bardzo istotny punkt w historii fotografii i jak jest możliwość zobaczenia to trzeba tam pędzić. Nie ważne czy to się podoba czy nie, to nie podlega już dyskusji.

Wystawa prezentowana jest wspaniale.

Lewczyński dwa piętra wyżej już skromniej, ale równie ciekawie pokazane prace. Do mnie to nie przemawiało tak do końca, ale Sławoj powiedział, że za 30lat tak może będą prezentować prace blogowe Wojtka Sienkiewicza. ‚Pamięć piksela’, brzmi dumnie 🙂

Warto jeszcze wpaść do galerii Pauza jeszcze, dobra wystawa a na dole dobra kawa.

Pozdrawiamy